Żyłka czy plecionka?

W poprzednim artykule pisałem o przynętach na majowe szczupaki. Dzisiaj warto powiedzieć jak zamontować je do żyłki, bądź plecionki. I tu nasuwa się pytanie – lepiej mieć nawiniętą na szpuli żyłkę czy plecionkę?

Pierwsza zasadnicza różnica to cena. Żyłka jest zdecydowanie tańsza. Dobrej jakości, w nawoju nawet 300 metrów, kosztuje do 50 zł. Natomiast dobrej jakości plecionka w takim samym nawoju to już kwota grubo ponad 100zł.

Kolejną ważną sprawą jest wytrzymałość. Tutaj zdecydowanie górę bierze plecionka. Nawet cieńsze średnice są bardziej wytrzymałe niż grubsze żyłki. Plecionka jest też bardziej odporna na zużycia i nie trzeba jej wymieniać po każdym sezonie. Żyłka natomiast po intensywnym roku jest poprzecierana i bardzo często poskręcana. Łowienie takim sprzętem to męczarnia, nie wspominając, że z łatwością pęka na zaczepach.

Duże znacznie ma też łowisko, na którym łowimy i przynęty jakie stosujemy. Wędkując na płytkich porośniętych roślinnością łowiskach używamy lżejszych przynęt, bądź cięższych, ale nie tonących żab. W takich miejscach lepiej stosować plecionkę. Cienka średnica pozwoli na dalsze rzuty, a w razie zaczepienia o podwodną roślinność bez większego ryzyka wyszarpniemy przynętę. Łowiąc natomiast szczupaki na Wiśle stosuję wyłącznie żyłkę. Jednym z powodów takiej decyzji jest niestety duża ilość zaczepów, które występują w Królowej Polskich Rzek. Zdecydowanie łatwiej jest urwać ciężką Algę 2 albo Gnoma 3 beznadziejnie zaczepionego o zaległe na dnie drzewo. Stosując żyłkę – w takich wypadkach puszcza agrafka, bądź wiązanie. Tracimy więc przynętę i kawałek żyłki. W przypadku plecionki sam doświadczyłem takiego przykrego przeżycia, że po dalekim rzucie trafia się zaczep nie do wyszarpnięcia, a zestaw nie chce puścić. Można wtedy stać na brzegu i czekać na cud. Na to szkoda jednak cennego czasu. Trzeba wtedy na siłę zerwać zestaw, a często nawet odciąć plecionkę. Tracimy wtedy przynętę i spory odcinek nie taniej plecionki.

Warto pamiętać, że zimową porą łowimy wyłącznie na żyłkę. Plecionka chłonie wodę, która później zamarza na przelotkach i szpuli, z łowienia nici.

Jeżeli chodzi o gatunki żyłek i plecionek, ja używam od wielu lat żyłek Millenium SZCZUPAK firmy Dragon o grubości 0.24. Dodatkowym atutem produktu jest hermetyczne zapakowanie dzięki któremu żyłka może przeleżeć długi czas nie tracąc swoich walorów, do tego dochodzi bardzo przystępna cena w granicach 14 zł.

Żyłka Dragon Millenium Szczupak

W szerokim asortymencie plecionek postawiłem na Power Pro Moss Green o nawoju 135 metrów. Świetna jakość mogąca posłużyć nawet 3 sezony, w rozsądnej cenie 90 zł.

Plecionka PowerPRO moss green
Nadal nie padła odpowiedź na pytanie: „co lepiej nawinąć na szpulę?”. Od wielu lat zmagając się z tym zagadnieniem na jednej szpuli nawijam żyłkę, a na zapasowej plecionkę. Decyzję na co będę łowił uzależniam od wyboru łowiska i gatunku ryb. Wybierając rozwiązanie z dwoma szpulami w każdej chwili jestem gotowy do wędkowania na dowolnym akwenie.
Samo montowanie przynęt do plecionki bądź żyłki odbywa się za pomocą agrafki albo przyponu wolframowego zakończonego agrafką.
Jeżeli chodzi o żyłkę zawsze – bezwzględnie – używam przyponów wolframowych. Wygłodniały (nawet nie duży) szczupak bez problemu połknie nawet dużych rozmiarów przynętę. Zamykając paszczę naszpikowaną ostrymi zębami, przecina każdą żyłkę kończąc marzenia wędkarza o udanym holu. Biorąc pod uwagę spadek pogłowia szczupaka warto nie tracić ryby w tak głupi sposób. Świetne przypony oferuje firma SPINWAL, 30 cm długość wolframu powinna zdecydowanie zwiększyć szanse na wygrany pojedynek nawet z dużym okazem.

Łowiąc na plecionkę, teoretycznie możemy używać agrafki z krętlikiem, dobrej jakości plecionka nie powinna od razu się przetrzeć, ale czy się nie przetrze na ostrych jak igły zębach? Jak wiadomo – czym mniej wiązań, krętlików, agrafek, wolframów, tym przynęta zachowuje się naturalniej, a szanse na branie są dużo większe. Mimo to nastawiając się na łowienie okazów, lepiej zastosować przypon wolframowy nawet na plecionce. Do tego dobrze wyregulowany hamulec i nasze szanse na wygrany pojedynek z drapieżnikiem zdecydowanie rosną.

Na zakończenie: pamiętajmy, że bardzo istotny jest dobór wielkości agrafki do przynęty. Czym większa przynęta tym większa musi być agrafka bądź krętlik. Niewłaściwe proporcje mogą spowodować nienaturalne zachowania przynęty, czego efektem będzie brak brań.
Z wędkarskim pozdrowieniem

Piotr Cudny.

Dodaj komentarz