Ot niepozorny drobiazg, lecz jak mu się bliżej przyjrzeć, dosyć istotny element zestawu. Zwłaszcza w spławikowym wędkarstwie wyczynowym. Spyta ktoś: „Co może być ważnego w zwykłym śrucie wędkarskim? Jaką istotną funkcję może on pełnić?„. Wiadomo wszystkim, że śrutem wyważamy zestawy spławikowe, ale jak to zwykle – diabeł tkwi w szczegółach. Zestawy budowane przez przysłowiowego amatora, pana Kowalskiego w większości przypadków specjalną finezją nie grzeszą. Czyli gramatury spławików czy grubości użytych żyłek nie należą do wyszukanych, więc takie zestawy śmiało można wyważać zwykłym tanim, śrutem wędkarskim. Sprawa komplikuje się, gdy swoje zestawy przygotowuje zawodnik biorący udział w zawodach. Tu często o wynikach końcowych decydują drobne szczegóły: a to grubość żyłki użyta w zestawie i na przyponie, a to najmniejsza w danych warunkach użyta gramatura spławika, jego kształt i konstrukcja, a to wielkość zastosowanego haczyka, jak i samo rozmieszczenie śrucin w zestawie. Okazuje się, że aby precyzyjnie wykonać taki zestaw, potrzebny nam będzie zestaw śrutów o odpowiednich często bardzo małych gramaturach, których na próżno szukać w tanich zestawach. Kolejną właściwością nie do zastąpienia jest miękkość użytego do wyrobu śrutu stopu metali, jak i precyzja wykonania nacięcia na żyłkę. Po prostu twardy śrut zniszczy nam cieniutką żyłkę i nie da się nam przesuwać po niej, a nieprecyzyjne nacięcie będzie miało wpływ na zachowanie zestawu (częste splątania). Na rynku wędkarskim jest spory wybór śrutów wędkarskich, więc warto wiedzieć skąd bierze się zaskakująca różnica w cenie i co brać pod uwagę przy jego wyborze.
Grzegorz Lenartowicz.













